Share Week 2018 – kogo lubimy

Nigdy nie uczestniczyłyśmy w akcji Share Week, ale bardzo przyklaskujemy idei dzielenia się tym, co dobre, i promowania ludzi z prawdziwą pasją i tego, czym się zajmują.

Widzimy, jak trudno przychodzi po prostu dobre mówienie o innych, a jeżeli jeszcze ten ktoś robi coś w „twojej działce”, często trafiamy na prawdziwy opór.

Uważamy, że powinniśmy się dzielić, mówić, polecać i wspierać entuzjastów, rękodzielników, artystów i po prostu ciekawych ludzi, chociażby dlatego, że korzystają na tym wszyscy!

Tak więc w tym roku w ramach Share Week 2018 postanowiłyśmy pokazać wam tych, których my cenimy najbardziej. Tych, którzy inspirują nas.

Jako pierwszy blog przedstawiamy Pozytywnie Zakiszonych.

Tworzą go ludzie z wielkim entuzjazmem i wiedzą na temat fermentacji. Imponuje nam zarówno kreatywność w podejściu do tematu, jak i ogromna wiedza merytoryczna.

Krzysztof jest niezwykle miłym człowiekiem i nie zdarzyło się, żeby odesłał potrzebującą fermentującą duszę bez odpowiedzi na jakąś wątpliwość dotyczącą zawartości słoja czy butelki.

Dodatkowo ich wspaniałe kiszonki i inne fermenty można nabyć i spróbować ich regularnie na różnych typach imprez ekologicznych. Przyjdźcie kiedyś sami sprawdzić, bo rzędy kolorowych słojów mogą zachwycić! O smaku nie wspominając!

Następny jest blog naszej ziołowej przyjaciółki Małgosi z którą znamy się m.in. ze zlotów zielarskich: Ziołowa Wyspa

Małgosia zajmuje się ziołami, robi naturalne, przyjazne kosmetyki i inne ziołowe eliksiry, i robi to z miłością. Ta miłość do ziół przebija w każdym zdaniu jej wpisów i w każdym zdjęciu na blogu.

Małgosia napisała niedawno zielarską książkę, którą oczywiście mamy w naszej kolekcji, ale zachęcamy też was do zakupu ( http://ziolowawyspa.pl/moja-ksiazka/ ).

Polecamy także nastrojowe warsztaty Małgosi. Musicie kiedyś do niej wpaść i ukręcić sobie krem albo maść.

No dobrze, ale nie zajmujemy się jedynie ziołami i fermentacją.

Jedną z naszych ulubionych aktywności jest gotowanie i JEDZENIE 😀

A jeżeli chodzi o jedzenie, ślinka nam cieknie przy każdym wpisie autorki bloga Vegekolektyw.

Kochamy te małe słodkie wegekęski, ciasteczka, śniadania, wegańskie ajerkoniaki, a nawet… wegański bekon z papieru ryżowego!

Obie jesteśmy wegetariankami, a nie wegankami, ale baaardzo sympatyzujemy z taką kuchnią i bez ściemy mówimy wam: przepisy Vegekolektywu to prawdziwa petarda smaku.

Ale czy trzy blogi mogą wyczerpać temat?

Zdecydowanie nie!

Chciałybyśmy jeszcze polecić waszej uwadze blogi naszych przyjaciół, Kasi https://wmiejskiejkniei.wixsite.com/wmiejskiejkniei i Artura http://bushcraftwilson.blogspot.com/, które podczytujemy w wolnych chwilach. Nie jesteśmy dziewczynami środka lasu i gotowanie na kamieniach czy robienie strzał z krzemieni nie jest naszym codziennym zajęciem, ale wiele razy odwiedzałyśmy Kasię i Artura i zawsze jesteśmy pod wielkim wrażeniem ich umiejętności, a także zdolności do nauczania prymitywnych technik gotowania, rozpalania ognia itp.

Kasia i Artur wydali ostatnio dwie wspólne książki, które szczerze polecamy! (http://pascal.pl/kuchnia-survivalowa-bez-ekwipunku–gotowanie-w-terenie–czesc-1,48,6518.html ).

No dobrze, ale co z ludźmi, którzy blogów nie mają, a pałają entuzjazmem i mają olbrzymią wiedzę?

Nie możemy o nich zapomnieć.

Z tematów okołoprzyrodniczych i warszawskich szczerze polecamy facebookowy profil Naturalnie w Warszawie, który prowadzi człowiek o wielkiej przyrodniczej wiedzy i pasji, weterynarz piszący nie tylko o przypadkach weterynaryjnych, ale o wszystkim, co przyrodniczo w Warszawie piszczy. Warto czytać, bo z każdym wpisem przemyca ogrom ciekawostek.

No i jeszcze instagram. Mamy wielu swoich ulubieńców, ale dzisiaj przedstawimy wam dwa profile.

Znają go wszyscy zainteresowani fermentacjią – wielka osobowość kulinarnego świata. Ladies and gentlemen – Mr Pascal Baudar!

Pascal specjalizuje się w fermentacji z udziałem lokalnie występujących w jego okolicy ziół i roślin jadalnych. Wydał kilka fantastycznych książek. Z tego, co wiemy, jedna niedługo (nareszcie!) ukaże się również w języku polskim. To must have każdego dzikiego fermentatora! Jeżeli jeszcze nie obserwujecie jego profilu, koniecznie zacznijcie! Zapewniamy, że odkryjecie nowe światy i nie pożałujecie kliknięcia.

A czy pisałyśmy wam, że bardzo lubimy sztukę?

Oj tak! A jeżeli jeszcze jest to sztuka inspirowana światem roślin, który jest nam szczególnie bliski, nie ma wątpliwości, że pokochamy ją całym sercem.

Tak jak całym sercem ubóstwiamy fantastyczne, roślinne, nieco psychodelicznie i bajecznie kolorowe obrazy Ewy Goral. Jeżeli to nazwisko jeszcze się wam nie obiło o uszy, to marsz na instagram! ( https://www.instagram.com/prevka/).

Możemy się w nie wpatrywać godzinami i podziwiać, podziwiać, podziwiać <3

A przy okazji, wiecie że Ewa jest tak wspaniałomyślna, że jakiś czas temu zgodziła się zaprojektować nasze logo. Jesteśmy nim zachwycone każdego dnia.

No dobrze. To by było tym razem na tyle.

A wy? Macie swoje ulubione blogi? Profile?

Dajcie nam znać!

I donieście nam, czy podobają się wam nasze propozycje.

Dzielmy się dobrem i jakością!